Oczywiście, wielu wydawców ratuje swój budżet reklamami, jednak ich nieprzemyślane rozmieszczenie nie tylko na stronie, ale i w newsletterze może przynieść negatywne skutki. Wyobraźmy sobie, że czytamy newsletter z branży komputerowej.
W połowie wiadomości o najnowszym laptopie widnieje reklama kremu na zmarszczki. Oczywiście nie chodzi o kompletne usunięcie reklam z newsletterów, ale o przemyślane ich rozmieszczanie, które nie będzie utrudniać czytanie wiadomości przez internautę. Kolejną rzeczą, jakiej należy unikać to nadmierne używanie różnych rodzajów, rozmiarów i kolorów czcionek.
O ile z punktu widzenia twórcy, takie rozwiązanie może wydawać się atrakcyjne, o tyle w oczach czytelnika może być kompletnie chaotyczne i rozpraszające.